Przewodnik kulinarny Drukuj Email

Przewodnik kulinarny


Whisky
generalnie jak to w krajach, gdzie królują inne zarazki niż nasze - należy pic :), przy czym nie polecałabym doprowadzania siebie do stanów skrajnych ..  ale dobrze jest mieć mocny alkohol, to - co kto lubi i naprawdę czasem pociągnąć łyka, idealne jako odkażacz. Whisky należy kupić w Amsterdamie - bo tam wypada przesiadka, jeśli się leci KLM’em, w plastikowych półlitrowych butelkach (Johny Walker). Na 3 tygodnie polecałabym ze 3-4 buteleczki, zresztą zawsze znajdzie sie ktoś, z kim trzeba się będzie podzielić!

Koza z Axum :)


Injera
to jest największa atrakcja Etiopii - dla części Europejczyków niejadalna... ale nie ma się, co zrażać. Z injerą jest tak, że wygląda czasem jak siedem nieszczęść :( No wygląda tak i już. Jest za to zdrowa, pożywna, ciekawa smakowo, zróżnicowana w różnych regionach i czasem jest jedynym dostępnym daniem. Więc lepiej się przełamać. Szok jest, ale tylko wizualny - smakowo jest całkiem nieźle a jak się człowiek przyzwyczai to nawet potem tęskni...
 
Shiro
to jest zupełna rewelacja :) fajnie podawana, zazw. na podgrzewaczu, pasta z groszku czy tamtejszej fasoli albo bobu.. do końca nie rozpracowałam tematu. Jak wszystko z wyjątkiem injery okropnie pikantna i aż czerwonawa od przypraw. Ale bywa i łagodniejsza. Przepyszna. Czasem udekorowana krążkami drobnego, pachnącego i niepozostawiającego przykrego zapachu czosnku. Rewelacja!

Wioska

 
Kitfo
dla odważnych i raczej bym obficie zapijała whisky! Na ciepło podawany tatar z baraniny w tymże tłuszczu, zasypany pikantnymi przyprawami. Raz zjadłam, bo było ciemno. Mi nic się nie stało, ale surowe mięsko to nie jest najlepszy pomysł.. Przy czym mówię - złe nie było :) Doro wot
różnie podawane, najlepiej prosić jako sos do injery. To jest mięsny sos (z kurczakiem), czerwony i doprowadzający do czerwoności. Ultra pikantny, zazw. nie ma w okolicy dostatecznej ilości wody, aby ugasić pragnienie. Może też być oddzielnym daniem. Całkiem fajne. Polecam! Doskonale oczyszcza drogi oddechowe i sądzę, ze sterylizuje całość!
 
Ryż z warzywami
jeśli ktoś zje po ciemku kitfo i musi odpocząć - powinien się na tym właśnie skupić. Dobrze zrobiony, pachnący, delikatny, marchewka, papryka, ziemniaki, cebula, ryż. Smaczne, miłe, lekko tłuściutkie.
 
Makaron z sosem pomidorowym
żadna atrakcja, gdyby nie sos z pysznych pomidorów. Danie, którym zazwyczaj "ratują" się biali, którzy nie akceptują injery. Generalnie miłe nudziarstwo.
 
Pizza: wiadomo, nic ciekawego, resztki na placku, jak w każdym miejscu na ziemi. Dobry jest tylko sos pomidorowy.
 
Steki: całkiem fajne, pożywne, mięsko. Podawane z ziemniakami i z sałatką z pomidorów.
 
Zupy: wszystkie dobre, szczególnie rosół albo pomidorowa.
 
Omlet - zawsze na śniadanie, jest to jajecznica niemieszana. Lekki, przyjemny, polecam!

Bułeczki: dostępne praktycznie wszędzie, bułeczki z puszystej mąki, idealne z rana!
 
Meta/Harar/St. George: piwa jak nasze, idealne na upały!
 
Najlepsza na świecie kawa: w maleńkich naparstkach, mocna, świeżo parzona, bardzo słodka, w ogóle nie kwaśna.
 
Bardzo przyjemna herbata: podawana po arabsku w małych szklaneczkach, delikatna, słodka, bardzo dobra.
 
Ambo, czyli mineralna: butelkowana, smaczna i orzeźwiające woda, idealna do obiadu!
 
Sos z awokado: po 2 tygodniach jedzenia jajek na śniadanie można mieć ich dość, wtedy duża miseczka sosu z awokado z cytryną będzie wymarzonym śniadaniem. Niektórzy solą i pieprzą. Osobiście uważam, że awokado jest najlepsze na szynce, z odrobiną majonezu na bułce z sezamem ... ale to nie w Etiopii :)
 
Soki z ananasów: pomarańczy, mango - dowolnie, zawsze, kiedy można, na koniec warto przepłukać usta whisky, mając na uwadze warunki ‘juice shop’ów”
 
Banany i mandarynki: idealne jako przekąska, maleńkie, kwaskowate, zupełnie inne niż nasze, przepyszne!
 
Coca cola: zimna, podejrzanie dobra…
 
I całe menu. Na koniec powiem - że biali w Etiopii nie mają szans umrzeć z głodu, ale mogą za to wiele stracić jak będę się wygłupiać i wszystkiego bać.. widziałam takie przypadki!

Mi trochę brakuje.. bułeczek i shiro… KD.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
wyszukiwarka

logowanie